Archive for the ‘Turnieje i wyjazdy’ Category

XXVII Turniej o Gigaczekoladę na cześć Gonetów

czwartek, Październik 20th, 2011

Zapraszamy wszystkich na XXVII Turniej o Gigaczekoladę, który odbędzie się w sobotę 22 października 2011 o godzinie 10:00 na torach Marymontu (Klub Sportowy Marymont ul.Potocka 2, Warszawa,zobacz mapę). Ogłaszamy go w ostatniej chwili, ale to dlatego, że to turniej na cześć Gonetów, którzy akurat przyjeżdżają do Warszawy 🙂

Aby do turnieju przystąpić należy posiadać:

  1. łuk tradycyjny (tym razem bez wyjątków, łucznicy sportowi mogą z nami strzelać, ale będą klasyfikowani oddzielnie)
  2. strzały drewniane lub karbonowe z dowolnymi nokami (minimum 5 sztuk, ale z powodu czasówki lepiej mieć 7-8)
  3. 10 złotych wpisowego

Poniżej konkurencje:

  1. 4 serie po 5 strzał z 20 metrów
  2. 4 serie po 5 strzał z 25 metrów
  3. 4 serie po 5 strzał z 30 metrów
  4. 4 serie po 5 strzał z 35 metrów

Strzelamy do tarcz o średnicy 40 cm i liczymy punkty kolorami (5-0). Dodatkowo x liczy się za 6 punktów.

UWAGA: Żeby było ciekawiej po każdej konkurencji strzelamy czasówkę z dochodzeniem. Zaczynamy z 30 metrów strzały oddajemy co 5 metrów zbliżając się do tarczy. Jak dobiegniemy do 15 metrów strzelamy aż nam się skończy czas. Strzelamy przez 50 sekund.

Nagrody to jak zawsze doskonała czekolada firmy Lindt oraz mosiężne groty odlane przez GRUBERA GYULĘ dla 3 pierwszych miejsc.

Książka Adamy Swobody już w sprzedaży!

piątek, Październik 14th, 2011

Możecie ją kupić tutaj: http://zekier.com/ Gorąco polecamy.

XXVI Turniej o Gigaczekoladę | wyniki

poniedziałek, Październik 3rd, 2011

gigaXXVI_warszawa_foto1
Zwycięzcy w Warszawie.

gigaXXVI_wroclaw_foto1
Zwycięzcy  we Wrocławiu.

Tak się jakoś złożyło, że XXVI Gigaczekolada była jednocześnie pierwszą korespondencyjną. Strzelała Warszawa i Wrocław (a w Warszawie strzelało też pomorze :)). W jednym i drugim mieście została przyznana czekolada lokalnemu zwycięzcy, a groty zostały przyznane pierwszej trójce (tym razem nawet czwórce) na zbiorowej liście.

Tutaj znajdziecie wyniki i fotki.

 

Sztuka posługiwania się krótkim łukiem refleksyjnym | zapowiedź książki Adama Swobody

środa, Wrzesień 28th, 2011
adam_swoboda_luki

Książka ukaże się prawdopodobnie 10 października.
Będzie kosztowała 47 zł + koszt wysyłki. Można ją kupić bezpośrednio od Adama (wystarczy napisać na adres svobo@wp.pl, podać adres wysyłki i ile książek chce się kupić, w zwrotnym mailu otrzymacie numer konta i szczegóły wysyłki)

Jest to jedyne takie wydanie na świecie. Wiele informacji nie było dotąd nigdzie publikowanych. Część z nich pochodzi z wymiany doświadczeń z Karpowiczem, Muratem Ozveri ze Stambułu oraz Michalem Sodja z Czech. Dwaj ostatni są uznanymi ekspertami (jeśli chodzi o praktyczną stronę użycia zekiera) na świecie. Michal jest również testerem firmy „Saluki” Novotnego. Kopie łuków refleksyjnych Novotnego są podobno równie dobre jak Karpowicza, jest to opinia tego ostatniego. Zebrałem właściwie wszystkie dostępne materiały na temat strzelania z pierścienia. Jeden ze średniowiecznych traktatów łuczniczych z których korzystałem, był ostatnim dostępnym egzemplarzem na świecie… Udało mi się go zdobyć w antykwariacie w Londynie.
Książka zawiera ok. 100 kolorowych zdjęć i rysunków.

Poniżej recenzja Adama Karpowicza i fragment wstępu. Tutaj możecie pobrać spis treści i całą okładkę (razem z 4 stroną okładki, na której są recenzje), a tutaj 4 przykładowe strony ze środka książki.

Większość współczesnych łuczników zna głównie łuki zrobione z materiałów syntetycznych i stosuje nowoczesne metody strzelania, wspomagane celownikami i urządzeniami do automatycznego zwalniania cięciwy. Niektórzy słyszeli o naciągu trzema palcami, ale bardzo niewielu wie, że kiedyś stosowano metody wschodnie, między innymi na terenie dawnej Polski. Spośród tych metod najbardziej znane jest strzelanie z użyciem pierścienia, tzw. zekiera, który pozwala utrzymać cięciwę przy pomocy kciuka. Taki naciąg cięciwy ułatwia strzelanie krótkimi łukami wschodnimi i ma ogromne znaczenie w łucznictwie konnym. Armie konnych łucznikow wyposażonych w krótkie łuki refleksyjne podbiły pół Europy i całą Azję, będąc postrachem większości ówczesnego świata. Strzały łucznikow tureckich, wyćwiczonych w dyscyplinie strzelania na odległość, pokonywały dystans ponad 800 m.

Przez ostatnie kilka lat bardzo zwiększyło się zainteresowanie łucznictwem tradycyjnym, a szczególnie wschodnim. Istnieje wiele stron internetowych, grup zainteresowań i klubów łucznictwa konnego. Dostępne są łuki refleksyjne, również wykonane metodami tradycyjnymi i wiele publikuje się na ten temat. Niestety, ciągle niewiele wiemy o starych metodach strzelania i posiadacze łuku refleksyjnego często nie wiedzą „jak zacząć”. Książka Adama Swobody wypełnia tę lukę.

Niewielu łuczników tradycyjnych posiada w tej rzadkiej dziedzinie takie kwalifikacje, jak Adam Swoboda. Autor nie tylko dotarł do oryginalnych źródeł, ale rownież potrafił je zinterpretować w sposób zrozumiały dla współczesnego czytelnika. Jest to zadanie niezwykle trudne i wymaga gruntownej znajomości sprzętu łuczniczego i wiedzy, opartej na wieloletniej praktyce.

Czytelnik znajdzie w tej książce nie tylko szczegółowe i wyczerpujące opisy tradycyjnych łuków refleksyjnych, postaw łuczniczych, chwytu rękojeści i sposobów zwalniania cięciwy, ale również, co często sprawia najwięcej trudności, metody celowania. Nawet opisy kontuzji przy strzelaniu, oparte na materiałach źródłowych, są wyjaśnione jasno i logicznie.

Jako wieloletni użytkownik pierścienia łuczniczego nie mam żadnych wątpliwości, że książka Adama Swobody, którą polecam zarówno dla początkujących, jak i dla doświadczonych „łuczników wschodnich”, będzie niezbędnym dodatkiem do biblioteki łucznika i przyczyni się do popularyzacji tego fascynującego sportu.

Adam Karpowicz

Fragment wstępu:

…Książka ta powstała na bazie moich doświadczeń zdobytych w trakcie nauki posługiwania się tym unikalnym łukiem z użyciem pierścienia łuczniczego. Niezbędną wiedzę teoretyczną gromadziłem poprzez czytanie dostępnych źródeł oraz poprzez wymianę doświadczeń z tak wspaniałymi łucznikami tureckimi, jak Murat Ozveri i Michal Sodja oraz z moim przyjacielem, Jarkiem Bełzą –wielkim znawcą łucznictwa, a także wieloma innymi osobami. Nieocenionym źródłem informacji była też wymiana korespondencji z Adamem Karpowiczem, który zawsze służył mi swoją wiedzą, za co serdecznie mu dziękuję. Główne źródła, do których sięgnąłem, to angielskie tłumaczenie średniowiecznych traktatów łuczniczych, które w oryginale napisano w języku arabskim…

XXVI Turniej o Gigaczekoladę

środa, Wrzesień 28th, 2011

Zapraszamy wszystkich na XXVI Turniej o Gigaczekoladę, który odbędzie się w sobotę 1 października 2011 o godzinie 10:00 na torach Marymontu (Klub Sportowy Marymont ul.Potocka 2, Warszawa,zobacz mapę).

Aby do turnieju przystąpić należy posiadać:

  1. łuk tradycyjny (tym razem bez wyjątków, łucznicy sportowi mogą z nami strzelać, ale będą klasyfikowani oddzielnie)
  2. strzały drewniane lub karbonowe  z dowolnymi nokami (minimum 6 sztuk)
  3. 10 złotych wpisowego

Poniżej konkurencje:

  1. 4 serie po 5 strzał z 20 metrów
  2. 4 serie po 5 strzał z 25 metrów
  3. 4 serie po 5 strzał z 30 metrów
  4. 4 serie po 5 strzał z 35 metrów

Strzelamy do tarcz o średnicy 40 cm i liczymy punkty od 0 do 11 (11 za krzyżyk).

UWAGA: Żeby było ciekawiej po każdej serii strzelamy jedną strzałą do małego krążka. Trafienie to 15 punktów. Dlatego każdy łucznik musi mieć 6 (słownie sześć) strzał.

Nagrody to jak zawsze doskonała czekolada firmy Lindt oraz mosiężne groty odlane przez GRUBERA GYULĘ dla 3 pierwszych miejsc.

XXV Turniej o Gigaczekoladę | Wyniki i krew

poniedziałek, Sierpień 15th, 2011
XXV Turniej o Gigaczekoladę

Gigaczekoladę standardowo wygrał Grzesiek. Już nawet nie gratulujemy. Na szczęście opłacił to krwią, którą regularnie i metodycznie wcierał w strzały.

XXV Turniej o Gigaczekoladę   XXV Turniej o Gigaczekoladę   XXV Turniej o Gigaczekoladę

XXV Turniej o Gigaczekoladę

czwartek, Sierpień 11th, 2011

Zapraszamy wszystkich na XXV Turniej o Gigaczekoladę, który odbędzie się w poniedziałek 15 sierpnia 2011 o godzinie 10:00 na torach Marymontu (Klub Sportowy Marymont ul.Potocka 2, Warszawa,zobacz mapę).

Aby do turnieju przystąpić należy posiadać:

  1. łuk tradycyjny (tym razem bez wyjątków, łucznicy sportowi mogą z nami strzelać, ale będą klasyfikowani oddzielnie)
  2. strzały drewniane lub karbonowe  z dowolnymi nokami
  3. 10 złotych wpisowego

Poniżej konkurencje:

  1. 3 serie po 5 strzał z 20 metrów
  2. 3 serie po 5 strzał z 20 metrów tyłem
  3. 3 serie po 5 strzał z 25 metrów
  4. 3 serie po 5 strzał z 25 metrów klęcząc
  5. 3 serie po 5 strzał z 30 metrów
  6. 3 serie po 5 strzał z 35 metrów
  7. 3 serii po 5 strzał sławnych kostek rozpaczy (losujemy odległość po każdym strzale)

Strzelamy do tarcz o średnicy 40 cm i liczymy punkty od 0 do 11 (11 za krzyżyk).

Nagrody to jak zawsze doskonała czekolada firmy Lindt oraz mosiężne groty odlane przez GRUBERA GYULĘ dla 3 pierwszych miejsc.

Relacja Piotra Goneta z Chin

poniedziałek, Sierpień 1st, 2011
bild348

Zapraszamy na bloga Gonetów.

XXIV Turniej o Gigaczekoladę

niedziela, Lipiec 24th, 2011

giga_1   giga_2   giga_3   giga_4

Kolejna Gigaczekolada za nami. Tym razem zwyciężył Grzesiek. Drugi był Bartek (który prawie przepłacił to życiem), a po nim Jurek. Gratulujemy!

XXIV Turniej o Gigaczekoladę

wtorek, Lipiec 19th, 2011

Po długiej przerwie zapraszamy wszystkich na noworoczny XXIV Turniej o Gigaczekoladę, który odbędzie się w niedzielę 24 lipca 2011 o godzinie 10:30 na torach Marymontu (Klub Sportowy Marymont ul.Potocka 2, Warszawa,zobacz mapę).

Aby do turnieju przystąpić należy posiadać:

  1. łuk tradycyjny (tym razem bez wyjątków, łucznicy sportowi mogą z nami strzelać, ale będą klasyfikowani oddzielnie)
  2. strzały drewniane lub karbonowe  z dowolnymi nokami
  3. 10 złotych wpisowego

Poniżej konkurencje:

  1. 3 serie po 5 strzał z 20 metrów
  2. 3 serie po 5 strzał z 25 metrów
  3. 3 serie po 5 strzał z 30 metrów
  4. 3 serie po 5 strzał z 60 metrów
  5. 8 serii po 5 strzał z 20 metrów do zwierzątek 2D
  6. 8 serii po 5 strzał z 30 metrów do zwierzątek 2D

Strzelamy do tarcz o średnicy 40 cm i liczymy punkty od 0 do 11 (11 za krzyżyk). Zwierzęta liczymy za 5, 8 i 10 punktów.

Nagrody to jak zawsze doskonała czekolada firmy Lindt oraz mosiężne groty odlane przez GRUBERA GYULĘ dla 3 pierwszych miejsc.

Chwała!!!

czwartek, Czerwiec 30th, 2011

Cytując Annę Żyrafę Gonet:

Z wielka dumą informuję, że polska drużyna zdobyła na zawodach w Chinach brązowy medal. Chwała Mirze, Jurkowi, Karolowi i Wodzowi!!!!!! No i niech żyje PSŁT 😉

Żegnaj przyjacielu

poniedziałek, Czerwiec 13th, 2011


W dniu 11 czerwca 2011 roku,
podczas święta Naadam w Powsinie,
po ponad czteroletniej i owocnej współpracy,
odszedł z głośnym trzaskiem do Krainy Wielkiego Łukowania

Ś.P.

TUREK TRH 50#

o czym zawiadamia pogrążony w bólu właściciel.
Śpieszmy się strzelać z naszych łuków,
tak szybko odchodzą!

Naadam w Powsine

niedziela, Czerwiec 5th, 2011

W najbliższą sobotę (11 czerwca) od godziny 11 w Parku Kultury i Rozrywki w Powsinie odbędzie się Naadam – festiwal mongolskiej kultury i rozrywki. Szczegółowe informacje znajdziecie tutaj. Przybywajcie.

Byczyna spalona!

środa, Maj 4th, 2011

DSC_0254
fot. by Jan

Coroczne grabienie i palenie rozpoczęte! Turniej w Byczynie wygrał Grzegorz Bilecki. Bartek Kolasiński miejsce czwarte, Adam Radziun miejsce piąte, Jerzy Jackowski miejsce szóste. Dzielne chłopaki. Wiedzą jak się grody zdobywa. Sporo świetnych zdjęć możecie zobaczyć tutaj. A więcej informacji o turnieju tutaj.

Turniej Łucznictwa Tradycyjnego na Forcie Włochy już za nami.

środa, Marzec 30th, 2011

DSCF8627

W imprezie uczestniczyło 35 łuczników, którzy przy pięknej pogodzie oddawali się swojej pasji.

Zdjęcia z imprezy można obejrzeć tutaj.

Impreza rozpoczęła się od podziału na grupy, które o 11.30 wyruszyły w teren aby po 5ciu godzinach zakończyć strzelanie. Dzięki doskonałemu ukształtowaniu terenu Fort Włochy spełnił wszystkie łucznicze oczekiwania. Ścieżka 3D biegła fosami oraz górą fortu, natomiast w środku rozstawione zostały tarcze gdzie odbywała się druga konkurencja.

Dzięki gościnności Fundacji Ochrony Zabytków Techniki Wojskowej, która przygotowała dla uczestników ognisko, udostępniła teren oraz salę do pokazu zdjęć, panowała świetna atmosfera.

Dla wielu była to okazja do spotkania po raz pierwszy w tym sezonie, dlatego śmiechom i rozmowom nie było końca. Kilku łuczników przyjechało z małymi dziećmi które miały świetną zabawę wśród zabytkowych pojazdów.

Relacja i pokaz zdjęć z First Colorful Arrow Cup, turnieju łucznictwa tybetańskiego w Chinach, zakończył dzień pełen wrażeń.

Licznie przybyłym uczestnikom i widzom serdecznie dziękujemy, miejmy nadzieję że wiosenne spotkania łucznicze na Forcie staną się regułą.