Prezes Gonet strzela tylko w Chinach, czyli wyniki XXVII Gigaczekolady

_DSC8030

Wieloletnia choroba nie pozwoliła Państwu Gonet zawitać na naszym skromnym turnieju. A przynajmniej jest to wygodna wymówka, bo prawdopodobnie nie byliśmy wystarczająco chińscy dla prezesa, żeby zechciał z nami strzelać. Tak to jest, jak się chce przyjaźnić z mistrzami. A przecież turniej, dziewczynki z kwiatkami, czerwony dywan i chłopięcy chór były na jego cześć. Wszystko na marne. Dziewczynki do tej pory stoją wpatrzone w bramę. Trzymają zwiędnięte już kwiatki i oczekują przybycia prezesa.

Wyniki odbytego w smutku turnieju znajdziecie tutaj.

2 komentarze to “Prezes Gonet strzela tylko w Chinach, czyli wyniki XXVII Gigaczekolady”

  1. Prezes Says:

    Niestety z przykrością potwierdzamy tą smutną prawdę. Komitet powitalny o godzinie 23 w piątek, długie i trudne negocjacje, charakterystyczny rys polskiej (słowiańskiej) kultury zaowocowały naszą absencją na turnieju. Ten incydent mamy nadzieję nie zaważy na naszych relacjach. Wszystkich najmocniej przepraszamy i dziękujemy z góry za wyrozumiałość.

  2. Batu Says:

    Jaka ******* wyrozumiałość?!
    Gadasz, jakbyś nas nie znał….

Leave a Reply