Jak zrobić składanego longbowa

Oto krótki poradnik – jeżeli denerwują Cię wymiary Twojego łuku, masz problemy
z transportem i w myślach zaczynasz określać swój sprzęt mianem „cholernego kija”, to ten tekst jest dla Ciebie.

Przez internet kupujemy ten oto produkt: http://www.3riversarchery.com/Product.asp?c=49&s=82&p=0&i=4461X .
I zabieramy się do roboty.

Najpierw łuk należy odpowiednio wymierzyć (polecam suwmiarkę, genialne urządzenie 🙂
Następnie łuk unieruchamiamy (na wszelkie możliwe sposoby)

rys1

Tak unieruchomiony łuk zaczynamy szlifować pod odpowiedni wymiar. Używamy grubej raszpli.
Szlifujemy trochę z jednej i z drugiej strony , często przekładając łuk. Najpierw polecam obrabiać płaszczyzny boczne łuku, następnie górną i dolną.
Uwaga: zachowanie równoległości płaszczyzn nie jest łatwe. Należy często mierzyć suwmiarką czy wszystko się zgadza. Szlifujemy pod wymiary wewnętrzne metalowych tulejek. Jeżeli uzyskamy odpowiednie płaszczyzny…

rys2-1

…zaokrąglamy kanty. Warto w tym miejscu zrobić sobie szablon z twardego kartonu, plastiku lub podobnego materiału i często przykładając, pracować.
Kiedy mamy już zaokrąglone kanty – wówczas jeszcze raz mierzymy wszystko suwmiarką (dla pewności) i przystępujemy do cięcia łuku.

rys3-1

Najlepiej jest przyłożyć tulejki, sprawdzić, czy  rękojeść oszlifowana jest na odpowiedniej długości, następnie zaznaczyć miejsce przecięcia.
Piła kątowa nieodzowna!

Tak przecięty łuk opracowujemy pod odpowiednią tulejkę. Mimo, że tuleje powinny być identyczne, lepiej jest opracowywać każdą osobno i od początku przypisać je do ramion łuku.
Wkręcamy ramię łuku w imadło (delikatnie) i szlifując dopasowujemy. Tu polecam delikatnie nakładać tuleje, lekko nabijać młotkiem i wtedy widać, w którym miejscu należy podszlifowywać. Kiedy Tuleje już wchodzą odpowiednio…

rys4-1

…naklejamy je na ramiona łuku. Jeżeli chodzi o klej, polecam dwuskładnikowy poxipol.

Surowe drewno zabezpieczyć lakierem.
W moim przypadku tuleje nie chciały wejść w siebie po sklejeniu , prawdopodobnie podczas schnięcia lekko uległo deformacji, ale wystarczyło po troszku je nakładać i szlifować drobnym papierem. Warto oznaczyć sobie kierunki na dużej tulei (góra – dół) i zawsze wkładać to samo ramię od tego samego końca.

Całość zajęła mi ok 5,5 godziny . Efekt końcowy – doskonały.
Ponieważ longbow w rękojeści nie pracuje, to nie ma żadnego wpływu na jego zachowanie. Jedyna różnica to masa łuku.

Pozdrawiam
Piotr Gonet