Kite archery

Tak powstała I Polsko-Mongolska Elitarna Jednostka Łuczniczo-Powietrzno-Desantowa. Żyrafa pokazała, że nawet potrafimy się czołgać.

Nie pozostaje mi nic innego jak oficjalnie ogłosić przyjęcie Romana w szeregi Czambulika. Za zasługi dla rozwoju łucznictwa powietrznego.

A przy okazji chciałbym oficjalnie przedstawić naszego klubowego mordercę i najlepszego przyjaciela łucznika – psa Spacera, który już nie raz znajdował nasze strzały. Chwała mu za to i oby jego miskę zawsze wypełniało tłuste mięsiwo.