Kitearchery, czyli I PMEJŁPD

kitearchery_37.jpg kitearchery_40.jpg

kitearchery_68.jpg

Tak powstała I Polsko-Mongolska Elitarna Jednostka Łuczniczo-Powietrzno-Desantowa. Żyrafa pokazała, że nawet potrafimy się czołgać.

Nie pozostaje mi nic innego jak oficjalnie ogłosić przyjęcie Romana w szeregi Czambulika. Za zasługi dla rozwoju łucznictwa powietrznego.

A przy okazji chciałbym oficjalnie przedstawić naszego klubowego mordercę i najlepszego przyjaciela łucznika – psa Spacera, który już nie raz znajdował nasze strzały. Chwała mu za to i oby jego miskę zawsze wypełniało tłuste mięsiwo.

Więcej fotek tutaj.

3 komentarze to “Kitearchery, czyli I PMEJŁPD”

  1. Bartek Says:

    I tak tworzy się historia.
    Została niniejszym odkryta nowa (druga z kolei) oficjalna metoda treningowa FCH Czambulik.
    Albowiem „kto latawca puszcza tego forma nie opuszcza”.

  2. Piotr Says:

    Na jednym ze zdjęć Roman wygląda jak Gandhi – ten latawiec to chyba jakaś ściema. 🙂

  3. Bartek Says:

    Jak się takie grzybki na sobie nosi to różne można mieć zwidy.
    Tak naprawdę to nie był latawiec tylko duży, różowy balon 🙂

Leave a Reply